- Summer ktoś do ciebie przyszedł- usłyszałam krzyk Harrego z dołu. Nie patrząc na to nawet jak wyglądam zeszłam na dół gdzie zobaczyłam chłopaka z okna. Ciekawe czego on chciał i skąd wiedział jak mam na imię.
- To ja was zostawię- Gdy Harry się ulotnił postanowiłam zapytać się czego chce ale on mnie uprzedził.
- Wiem, że zastanawiasz się skąd Cię znam ? - pokiwałam w osłupieniu głową na tak- Więc jestem Omar. Mogli byśmy porozmawiać w jakimś cichszym miejscu ? - znowu tylko przytaknęłam bo dalej byłam w szoku. Omar złapał mnie za rękę na co się zdziwiłam ale nic nie powiedziałam. Nagle znaleźliśmy się na jakieś polanie gdzie dookoła był las, a mi było cholernie nie dobrze. I co kurwa właśnie się stało ?
- Japierdole i ja mam Cię wszystkiego nauczyć. Jak ty już mnie nie słuchasz- przepraszam ale czego on chce mnie uczyć ? Może jeszcze będę musiała pojechać do jakiejś Akademii dla wampirów ? - Więc tak musisz chodzić do specjalnej szkoły z akademikiem to po pierwsze po drugie nie możesz nikomu o tym kim jesteś powiedzieć po trzecie staraj się nie zaatakować żadnego człowieka gdy poczujesz zapach jego krwi. Zrozumiałaś ?
- To ja was zostawię- Gdy Harry się ulotnił postanowiłam zapytać się czego chce ale on mnie uprzedził.
- Wiem, że zastanawiasz się skąd Cię znam ? - pokiwałam w osłupieniu głową na tak- Więc jestem Omar. Mogli byśmy porozmawiać w jakimś cichszym miejscu ? - znowu tylko przytaknęłam bo dalej byłam w szoku. Omar złapał mnie za rękę na co się zdziwiłam ale nic nie powiedziałam. Nagle znaleźliśmy się na jakieś polanie gdzie dookoła był las, a mi było cholernie nie dobrze. I co kurwa właśnie się stało ?
- co to właśnie było ? I dlaczego jest mi tak cholernie niedobrze ? - zapytałam teraz już wkurwiona
- Sokojnie to była teleportacja ty też tak będziesz umiała
- Co ?!- on chyba uciekł z psychiatryka. Nie on napewno uciekł. Nie ma innego wyjaśnienia na to co bredzi.
- Czy ty w ogóle mnie słuchasz ?
- yyy.... Nie
- Japierdole i ja mam Cię wszystkiego nauczyć. Jak ty już mnie nie słuchasz- przepraszam ale czego on chce mnie uczyć ? Może jeszcze będę musiała pojechać do jakiejś Akademii dla wampirów ? - Więc tak musisz chodzić do specjalnej szkoły z akademikiem to po pierwsze po drugie nie możesz nikomu o tym kim jesteś powiedzieć po trzecie staraj się nie zaatakować żadnego człowieka gdy poczujesz zapach jego krwi. Zrozumiałaś ?
- Sądzę, że tak - kiwnęłam głową na potwierdzenie. Może da mi już święty spokój i będę mogła w spokoju napić się tej obrzydliwej krwi żeby zapełnić mój brzuch. - Ej tak w ogóle to myślałam, że wampiry nie mogą wychodzić na słońce.
- Nie wierz we wszystko co widzisz w telewizji. Ludzie też myślą, że wampiry to tylko ludzka wyobraźnia, a tu jednak istniejemy- dobra to jest chore. Zawsze się nabijałam z takich filmów o wampirach bo myślałam, że to wymysły jakiś ludzi, którzy mają zrytą psychikę. A tu się kurwa okazuje coś takiego. Miałaś ograniczyć przeklinanie. Oh jeszcze tego tu brakowało. Ten cholerny głosik zwany sumieniem znowu się odzywa.
- Dobra możemy już wracać ? -miałam nadzieje, że powie tak ale jednak się przeliczyłam.
- Jeszcze nie, musisz nauczyć się polować. A i pamiętaj musisz uważać na kłusowników są podejrzenia, że oni mogą wiedzieć o naszym istnieniu a przynajmniej niektórzy. Dlatego musimy się pilnować nawet podczas polowania na zwierzęta.
- Dobra zaczynajmy chce mieć to już z głowy.
~*~*~*~*~*~*~
- Dobra możemy już wracać ? -miałam nadzieje, że powie tak ale jednak się przeliczyłam.
- Jeszcze nie, musisz nauczyć się polować. A i pamiętaj musisz uważać na kłusowników są podejrzenia, że oni mogą wiedzieć o naszym istnieniu a przynajmniej niektórzy. Dlatego musimy się pilnować nawet podczas polowania na zwierzęta.
- Dobra zaczynajmy chce mieć to już z głowy.
~*~*~*~*~*~*~
Po godzinie upolowałam jakiegoś jelenia. Spojrzałam na Omara a on jedynie kiwnął głową. I co ja mam niby teraz kurwa zrobić ?! Spojrzałam jeszcze raz na Omara z miną "debilu co ja mam teraz robić" chyba załapał aluzje.
- Eh no tak. Musisz najpierw wyczuć żyłę na szyi. Tylko skup się i wytęż słuch- Zrobiłam tak jak mi kazał. Słyszałam przyspieszony oddech zwierzęcia, bało się. Ja też się cholernie bałam. Ręce trzęsły mi się makabrycznie. Miałam ochotę wymiotować. Dobra muszę wziąć się w garść. Wdech. Wydech. Wdech. Wydech. Okej już jest dobrze. Skupiłam się tylko na tym aby wyczuć puls. Po około 5 minutach w końcu mi się to udało. Kiwnęłam głową w stronę Omara na szczęście zrozumiał bez zbędnych słów. - Dobra teraz po prostu się w nią wgryźć.- Zrobiłam tak jak kazał.
~*~*~*~*~*~
Po polowaniu pojechaliśmy do gościa, który mnie zmienił w to coś. Zastanawiałam się jak to jest żyć wieczność przecież życie wcześniej czy później się znudzi. Będę musiała patrzeć na śmierć moich bliskich. Z zamyśleń wyrwało mnie trzaskanie drzwiami. Gdy miałam łapać za klamkę ktoś po drugiej stronie już je otworzył. Wampir- dżentelmen. Wyszłam z samochodu i ruszyłam ścieżką prowadzącą do domu... kurwa co ja mówię to była willa. Czekałam przed bramą na Omara, który chwilę później stał koło mnie. Weszliśmy na posesje po otworzeniu bramy. Omar szedł kawałek za mną więc zatrzymałam się i poczekałam chwilę na niego.
----------------------------------------------------------------------------------------------------------
Więc tak rozdziały jak na razie będą miej więcej takiej długości ale częściej.
W razie jakiś pytań zapraszam na ask'a @Karolina13167 lub twittera @mrauhx
Dziękuje za komentarze i wyświetlenia. Jesteście cudowni <3
Ten rozdział chciałabym zadedykować wszystkim osobą, które czytają.
Ps. tak wygląda ta willa :)
~*~*~*~*~*~
Po polowaniu pojechaliśmy do gościa, który mnie zmienił w to coś. Zastanawiałam się jak to jest żyć wieczność przecież życie wcześniej czy później się znudzi. Będę musiała patrzeć na śmierć moich bliskich. Z zamyśleń wyrwało mnie trzaskanie drzwiami. Gdy miałam łapać za klamkę ktoś po drugiej stronie już je otworzył. Wampir- dżentelmen. Wyszłam z samochodu i ruszyłam ścieżką prowadzącą do domu... kurwa co ja mówię to była willa. Czekałam przed bramą na Omara, który chwilę później stał koło mnie. Weszliśmy na posesje po otworzeniu bramy. Omar szedł kawałek za mną więc zatrzymałam się i poczekałam chwilę na niego.
----------------------------------------------------------------------------------------------------------
Więc tak rozdziały jak na razie będą miej więcej takiej długości ale częściej.
W razie jakiś pytań zapraszam na ask'a @Karolina13167 lub twittera @mrauhx
Dziękuje za komentarze i wyświetlenia. Jesteście cudowni <3
Ten rozdział chciałabym zadedykować wszystkim osobą, które czytają.
Ps. tak wygląda ta willa :)

Haha, super :D fajnie, ż e wkońcu jest ;D częściej, czyli co ile? (wieesz, musze wiedziec kiedy wchodzic XDXD)
OdpowiedzUsuńco 2-3 dni zależy jak będę miała czas bo muszę jeszcze poprawić matmę + jeszcze mam inne opowiadanie :)
UsuńTAAK?Jakie ? Też maszstr.czy dopiero piszezrz? ;D
Usuńtamto jest o Janoskians i pisze je na wattpad'zie :)
Usuńboskie czekam na kolejny
OdpowiedzUsuńSuper ! Czekam na next :D
OdpowiedzUsuńNono ! :D Czekam na next °3°
OdpowiedzUsuńHej zostałaś nowminowana do Liebster Award c:
OdpowiedzUsuńhttp://loveiscrazytfcfanfiction.blogspot.com/2015/01/nominacja-liebster-award.html